piątek, 20 czerwca 2014

Przedpokój

W końcu się udało!!!!
Chociaż jedno pomieszczenie w naszym mieszkanku jest takie jakie ma być. Oczywiście dekoracje będą się zmieniać, ale póki co jest prawie idealnie...



Zdjęcia sprzed dwóch miesięcy...Tutaj do wymiany lampa, ta jest przejściowa, nie trafiłam jeszcze na tą jedyną. I brakuje czegoś na ścianę, ale póki co nie wiem co by to mogło być. Myślę nad jakim naszym wspólnym zdjęciem, albo jakiś napis... jeszcze do przemyślenia


Szafy i boazeria były już w mieszkaniu. Boazerię skróciliśmy na wysokość 135cm, wszystko pomalowałam na biało, dodaliśmy czarne, proste gałeczki i jest pięknie, tak jak sobie wymarzyłam.
Najchętniej nie miałabym nic na podłodze, ale niestety bez przerwy biegająca Iga potrzebuje "hamulca" - inaczej nie wyrabia na zakrętach :)

A tutaj kącik na wejście. Dzisiaj, nareszcie zawisł wieszak. Szafka z Ikea, wieszak - deseczka też Ikea a wieszaczki IB Laursen (jeden jeszcze w drodze).






Widać kawałek drzwi wejściowych, są brązowe i nijak się mają do reszty, ale muszę dojrzeć do pomalowania ich. Boję się, że je zniszczę. Może kiedyś się odważę, a wtedy będą białe ;)

Buziaki
Nitka


4 komentarze:

  1. Jestem pod wrażeniem! Pięknie odnowione szafy ! Pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja chciałam zapytać jakim narzędziem skraca liście boazerie?? chce to tez zrobić u mamy i tak się zastanawiam czym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja chciałam zapytać jakim narzędziem skraca liście boazerie?? chce to tez zrobić u mamy i tak się zastanawiam czym ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szlifierką bosch, taką z okrągłym ostrzem, nie wiem jak dokładnie się nazywa :)

    OdpowiedzUsuń